Nareszcie skończyły się jagody na krzaczkach. Teraz przyjdzie mi czekać na borówki amerykańskie. Przyznam, że jestem zdziwiona, iż z zaledwie dwóch krzaczków zrobiłam z wykorzystaniem owoców: muffinki, dwa ciasta z owocami, koktajl, dżem i jeszcze było trochę tak do zjedzenia z cukrem. Cieszę się, że jedne owoce się skończyły, to zaraz drugich mam nadmiar. Na balkonie czeka na zagospodarowanie pełne 10 litrowe wiadro z truskawkami. Dziś już nic nie robię, jutro też jest dzień.

Składniki:
1 kostka margaryny
1 szklanka + 2 łyżki cukru
1 aromat wg uznania
5 jajek
2 łyżki kwaśnej śmietany
2,5 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 kg jagód kamczackich
5 dag cukier puder do posypania
Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z 1 szklanką cukru na pulchną masę. Margarynę rozpuścić. Dodać cukier waniliowy, aromat i śmietanę. Do masy jajecznej dodawać na przemian przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i płynną margarynę. Na końcu dodać pianę z białek. Foremkę wysmarować tłuszczem i wysypać mąką .Wlać ciasto na blachę i poukładać na cieście umyte owoce jagody kamczackiej, posypać 2 łyżkami cukru. Można owoce można delikatnie wcisnąć do ciasta. Blachę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piec ok. 60 minut do zrumienienia. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.





